Życie pod paragrafem – wywiad z Panią adwokat Agnieszką Błażowską

blazowska

Wywiad z Panią adwokat Agnieszką Błażowską                                          

Wiktoria Lisowska: Jako dziennikarze jesteśmy osobami bardzo dociekliwymi, dlatego interesuje nas to, jak wygląda dzień z życia adwokata?

Pani adwokat Agnieszka Błażowska: Dzień z życia adwokata. Hmmm… to zależy czy idzie do sądu, czy ma jakieś rozprawy, czy pracuje w kancelarii. Jeżeli mamy rozprawy, to przygotowujemy się do tego ważnego wydarzenia. W sądzie występujemy i zazwyczaj po takiej rozprawie, jednej lub kilku wracamy do biura i musimy przygotowywać pisma. Na tym polega praca adwokata, na udzielaniu porad prawnych i wypisywaniu pism procesowych.

Adrian Nalepa: Lubimy oglądać seriale pokazujące prace sądu. Czy bardzo trudno jest osądzić drugiego człowieka, czy Pani zdaniem te filmy mają coś wspólnego z rzeczywistością?

Pani adwokat Agnieszka Błażowska: Oj, szczerze mówiąc, to nie oglądam tych filmów (śmiech). Bardzo trudno jest mi się odnieść. Mnie się wydaje, że wzrasta poziom prawny społeczeństwa, ludzie bardziej się dogadują. Wiedzą, że istnieje coś takiego jak prawo. Patrząc z jednej strony, jest to dobre. Z drugiej strony, z tego co wiem, to czasami ten obraz sali sądowej nie jest taki jak to wygląda podczas rozpraw. Miałam taką sytuację, że ludzie uczestniczący w postępowaniu chcieli zachowywać się tak jak w serialach. Kobiety czuły się jak gwiazdy. Bardzo gwiazdorzy li. Chcieli mówić za dużo. Również miałam taki przypadek, że ludzie zaczęli chodzić po sali sądowej. U nas tak to wygląda, że wchodzimy na postępowanie i wszyscy mają oznaczone miejsca. Jest również miejsce dla świadka.

Paweł Bieryt: Korzystając z tego, że odwiedziła Pani naszą szkołę, chcielibyśmy poprosić o wskazówki i porady dotyczące pracy dziennikarza. Czy jest coś, czego jako dziennikarze powinniśmy się wystrzegać?

Pani adwokat Agnieszka Błażowska: Powinniście mieć zgody osób, z którymi przeprowadzacie wywiady. Jako dziennikarze przygotowujecie jakiś materiał, musicie się kogoś zapytać o autoryzację. Powinniście być osobami rzetelnymi, czyli mieć informacje sprawdzone. Wasze artykuły nie powinny naruszać prawa i wolności człowieka. Wiadomo, że czasami są takie sytuacje, że trzeba o kimś napisać niekorzystnie. Ale musicie mieć bardzo dobre materiały dowodowe. Moim zdaniem, musielibyście zrobić to w taki sposób, aby nie urazić drugiego człowieka. Zamieszczenie treści lub zdjęć nieprawdziwych powoduje, iż można go pozwać do sądu. Obowiązuje ochrona danych osobowych.

Wywiad przeprowadzili: Paweł Bieryt, Wiktoria Lisowska (skład), Adrian Nalepa

Fotograf: Jan Ryś

Zostaw odpowiedź